Breaking News
Home / O nas / Ponad sześćset splecionych rąk!
DSC_6616

Ponad sześćset splecionych rąk!

„ BO WSZYSCY HARCERZE TO JEDNA RODZINA …”

Kilka dni temu, 21 lutego, słowa refrenu tej popularnej harcerskiej piosenki były wielokrotnie powtarzane w New Britain. I była ku temu wyjątkowa sposobność…

Tej właśnie niedzieli skauci wschodniego wybrzeża, zrzeszeni w dwóch hufcach – żeńskim „Podhale” i męskim „Warmia”, obchodzili ogólnoświatowy Dzień Myśli Braterskiej, ustanowiony na cześć urodzin założyciela skautingu, Roberta Baden – Powella.

Zgodnie z założeniami i wieloletnią już tradycją był to czas szczególny. Polonijni harcerze, którzy przybyli do naszego miasta także ze stanów Massachusetts, New York, New Jersey, Pensylwanii i Maryland dziękowali sobie wzajemnie za przyjaźń i wspólną służbę, a także składali sobie życzenia. RAZEM się modlili, RAZEM uczyli i RAZEM bawili. A wszystko to pod hasłem tegorocznych obchodów: „Żyć według prawa na co dzień”, do realizacji którego, jak informował symboliczny graficzny znak – prowadzą: odpowiedzialność, pogoda ducha, wytrwałość, braterstwo, ofiarność, służba, polskość, pobożność, troskliwość, szlachetność, obowiązkowość.

Z racji faktu, że pierwszy punkt Prawa Harcerskiego głosi: „Harcerka/harcerz służy Bogu…” – to braterskie świętowanie rozpoczęło się uroczystą mszą świętą, którą w kościele Najświętszego Serca Jezusa w New Britain odprawił ks. Stanisław Dudek.

DSC_6272

DSC_6289

DSC_6304

Następnie, licząca ponad 300 osób –  gromada harcerzy, wędrowników i instruktorów udała się do Placówki Haller Post przy Broad Street na smakowity poczęstunek, który został przygotowany przez – jak zawsze oddanych i niezawodnych! – członków Koła Przyjaciół Harcerstwa.

A kiedy głód fizyczny zebranych został zaspokojony, przyszedł czas na uroczysty apel. Były więc hymny, raporty, meldunki, skautowskie rozkazy, mianowania, podniosłe chwile odczytywania „braterskich” listów z różnych części świata. W myśl zasady „bawiąc, uczyć” – nie zabrakło też „podróży” szlakami dziejów obchodów Dnia Myśli Braterskiej, które przygotowała kadra instruktorska.

DSC_6379

DSC_6423

Podczas tego apelu, miało także miejsce krótkie, ale wyjątkową treściwe spotkanie z gościem honorowym, konsulem RP w Nowym Jorku, DRUHEM Mateuszem Stąsiekiem i – także harcerską (a jakże!) – jego rodzinką. Znalazło się w nim miejsce na powagę, wspomnienia i …śmiech, jak to w skautowskim życiu.

DSC_6417

A potem przyszedł czas na zajęcia w grupach, które służyły poszerzaniu wiedzy historycznej o Polsce, nabywaniu technicznych i artystycznych umiejętności (zaplatanie sznurów i węzłów, malowanie krajobrazów), uwrażliwianiu na potrzeby innych i zaszczepianiu chęci niesienia bezinteresownej pomocy, a także poznawaniu okolicy, ze szczególnym uwzględnieniem polskich akcentów przy Broad Street.

DSC_6459

Podsumowaniem tego dnia był oczywiście tradycyjny kominek. Skautowska brać, siedząca w wyjątkowo imponującym kręgu, poddała się niepowtarzalnemu i z niczym nieporównywanemu nastrojowi harcerskich piosenek i pląsów. Doskonale bawili się wszyscy, ci z siwym włosem na skroni, i ci bardzo młodzi, z rozwichrzonymi czuprynami.
Pachniało Polską… Było kolorowo, przyjemnie i wesoło.

DSC_6549

DSC_6585

DSC_6594

A kiedy „głos trąbki wezwał do odwrotu”, splotło się ze sobą ponad sześćset rąk (!) i wybrzmiała tradycyjna pożegnalna pieśń „Idzie noc”…
I był to chyba najbardziej symboliczny i poruszający moment tegorocznego Dnia Myśli Braterskiej. Bo NASZA POLSKA MŁODZIEŻ zaakcentowała w ten sposób radość płynącą z BYCIA RAZEM. Dała znak, że na tle gigantycznego spojenia różnych kultur w Stanach Zjednoczonych, pośród osiągnięć wszechobecnej cywilizacji “pośpiechu i sukcesu”, w dobie rewolucji cyfrowej i potęgi wirtualnego świata – i ona ma potrzebę odczuwania bliskości innych ludzi i obcowania z nimi „na żywo”.

DSC_6616

DSC_6619

Nie sposób dziś więc przecenić wartości tego niedzielnego, harcerskiego spotkania i – ponad wszystko! – wartości instruktorskiego grona, które było inicjatorem i organizatorem tego przedsięwzięcia. Bo ileż potrzeba zapału i determinacji, samozaparcia i zwykłych ludzkich sił, aby z dala od rodzinnego kraju budować tak prężnie działający ośrodek Związku Harcerstwa Polskiego! Jakiegoż potrzeba ducha polskości, aby w niełatwej emigracyjnej rzeczywistości znaleźć czas na odpowiedzialną, SPOŁECZNĄ (!) pracę, której celem jest kształtowanie duszy młodego człowieka!

DSC_6362 a

DSC_6628

Korzystając więc z okazji, nisko chylimy przed nimi czoła, a także – z okazji Dnia Myśli Braterskiej, wykorzystując wyjątkowo trafne słowa starej harcerskiej pieśń,  przesyłamy okolicznościowe życzenia:

O Panie Boże, Ojcze nasz,
W opiece swej ich miej.
Harcerskich serc Ty drgnienia znasz,
Im pomóc zawsze chciej.
(…)
I daj im zdrowie dusz i ciał,
Swym światłem zagłusz noc.
I daj im hart tatrzańskich skał,
I twórczą wzbudź w nich moc.

dh. Beata Kaczmarczyk

 

PS. Tam, gdzie były tego wieczoru harcerskie serca i harcerski duch – znalazło się miejsce i dla mnie. Pięknie było! Wszystkim – harcerzom, wędrownikom i instruktorom – DZIĘKUJĘ! Tak zwyczajnie. Wszak powszechna jest prawda, że: ”Kto raz przyjaźni poznał moc, nie będzie trwonił słów…”